dział:
Miłość między dwojgiem ludzi. Szalone uczucie, które wypełnia całą duszę po brzegi radością, poczuciem spełnienia. Cudowne uczucie na sercu, niesamowita lekkość. Czy to tylko wytwór umysłu? Co sprawia, że niektóre osoby są nam obojętne, podczas gdy do innych odczuwamy sympatię już przy pierwszym spotkaniu? Te pytania są przedmiotem dyskusji od wielu lat. Jaka jest prawda? Czy to, co rozumiemy jako Miłość jest tylko wynikiem skomplikowanych procesów mających miejsce w naszym mózgu? Bez względu na to, jakie jest wasze zdanie, zachęcam do przeczytania "Kiedy Romeo spotyka Julię...", gdzie Stan rzuci być może dla Was nowe światło na to zagadnienie.

W życiu ludzie codziennie napotykają trudności. Zmagając się z przeciwnościami losu, zatracają sens istnienia pogrążając się w iluzjach własnych "jestem". "Jestem leniwy", "jestem nieśmiały". Ile razy używaliśmy tego typu zwrotów? Nie zastanawialiście się, dlaczego? Czy nie jest to czasem samoograniczenie się? Ile razy afirmowaliśmy sami sobie "Jestem głupi", "Nie dam rady", "Źle się czuje", czy choćby "Beznadzieje"? Takie negatywne afirmacje mają taką samą moc jak pozytywne... Mam nadzieję, że wyciągniecie wnioski po lekturze artykułów Tomka. Gorąco je polecam.

ArElendil


Kiedy Romeo spotyka Julię...
Człowiek jako istota żyjąca w społeczeństwie skazany jest na to, żeby dzień w dzień wchodzić w interakcje z ludźmi. Kupując coś w sklepie rozmawiamy z ekspedientką; gdy skończą się jajka, idziemy z prośbą do sąsiadki, a spacerując ulicą przypadkowo trącimy kogoś ramieniem... Wszystko to stanowi normalny, codzienny element naszego życia.
- Stan -
Kategoryzowanie
Stwierdzenia typu "jestem nieśmiały", "jestem porywczy", "jestem leniwy", "jestem kiepski z matmy", "jestem zapominalski" itp. są jedynie wymówkami. Większość z nich nabyłeś w przeszłości i przypuszczam, że sądzisz iż nadają się one do opisania Twojej osoby. Prawdopodobnie oprócz Ciebie w kształtowaniu twoich "jestem" pomagali Ci rodzice, przyjaciele i jeszcze sporo innych osób trzecich. Nie mówię, że wszystkie z nich są złe. Nie ma nic złego w tym, że np. "jesteś" muzykalny czy spostrzegawczy. Ja po prostu nie wierzę, że można ich użyć do trwałego określenia jakiejś osoby.
- Tomek -
Narzekanie
Nie widzę najmniejszego sensu w narzekaniu, a już w szczególności w narzekaniu na to, że pada deszcz albo że podłoga jest twarda, kiedy się przewrócimy. Jednym z czynników osiągnięcia szczęścia jest zdolność zaprzestania narzekania na rzeczy, na które nie masz wpływu.
- Tomek -