Personalia

dział:
Witam serdecznie!

Imię me to Przemysław, a ukrywam się bezwstydnie pod nickiem Ecnelis, z którym być może dane było Wam się spotkać gdzieś w odchłaniach zamierzchłych czasów lub współcześnie... lub w ogóle. Me narodziny są dla mnie zagadką, przy której muszę wierzyć w zeznania moich rodziców niepoparte żadnymi dowodami rzeczowymi. Faktem jest, że przyszło mi się na świat ponad dwadzieścia lat temu. Co działo się ze mną od tamtej pory, pozostaje obiektem badań i dochodzeń licznych tajnych służb...

Życie me może nie obfitowało w jakiś natłok paranormalnych zdarzeń, porwań przez UFO czy notoryczne opuszczanie własnego ciała, ale miało w nim miejsce parę wydarzeń, których nie można wyjaśnić. Jednak już przed nimi interesowałem się tym co niezwykłe, tym co drzemie w naszym ciele i umyśle oraz w otaczającej nas przyrodzie i technice. A to co drzemie w końcu musi się przebudzić, obudzić, wstać i dać o sobie znać. No chyba że jest w wiecznej śpiączce...

Do "Przebudzenia" trafiłem oczywiście w niejasnych okolicznościach, zwerbowany w dziwnych okolicznościach przez bliżej nie zdefiniowane formy przekazu cyfrowego. Cel werbunku pozostaje dla mnie tajemnicą. Nie specjalizuję się w jakiejś konkretnej dziedzinie, nie mam też zbyt rozległej wiedzy ogólnej, jednak cały czas ją poszerzając przez chłonienie informacji, prowadzenie obserwacji i w końcu śmiałe doświadczenia, mogę wiedzieć więcej, niż sam bym się spodziewał, co już parę razy wyszło na jaw ku wielkiemu przerażeniu mnie samego... jak i kogoś innego, kto akurat był w pobliżu. Podsumowując: będę bredził nie wiedząc nawet o czym, ale może znajdzie się w tym coś se(n/k)sownego.

W życiu codziennym studiuję bioinżynierię i rehabilitację, czyli poruszam się w świecie deformacji wrodzonych bądź nabytych i poważnych uszkodzeń ciała ludzkiego oraz wszelkich opcji zastąpienia naszych narządów sztucznymi wytworami. Nie obce są mi alloplastyka stawu biodrowego, osteosynteza stabilizatorami płytkowymi, plazmofereza czy sztuczne serca, trzustki, nerki czy kończyny. Przyszłością jak widać jest hybryda człowieka i maszyny, bo trudno uwierzyć, abyśmy w tym zatrutym i niebezpiecznym świecie do końca życia zachowali się w jednym kawałku ze wszystkimi sprawnymi podzespołami.

Poza tym co niezwykłe interesuję się także muzyką - zarówno tworzeniem jak i odsłuchem. Moi ukochani artyści to Depeche Mode, Porcupine Tree i The Cure. Każdy z tych zespołów na stałe już zapisał się w historii muzyki, reprezentując dźwięki niezwykłe, magiczne, hipnotyzujące miliony. Moja inna pasja to prędkość, co oznacza nie tylko szybkie samochody, ale co oznacza konkretnie to trudno określić. A jeśli już mowa o samochodach, to od małego niezdrowe podniecenie wywołuje u mnie każdy Aston Martin. Z bardziej przyziemnych i realnych marek wyróżniam Skodę. Przyciąga mnie też kosmos - gwiazdy, planety... I na tym zapewnie nie koniec, ale nie będę się zbędnie rozpisywał. Lubię jeszcze wszelkie statystyki, zestawienia, ale to chyba należy traktować nie w kwestiach zainteresowania, ale zboczenia...

W "Przebudzeniu" okupuję pozycję "wolnego strzelca", nie zamykając się w sztywnych ramach danego tematu i tym samym nie zobowiązując się do czynów, którym nie móglbym sprostać. Mam nadzieję, że spotkamy się tutaj nie raz w nie jednym miejscu i że zin będzie dla Was wrotami do zupełnie innego świata, których przepustowość będzie wzrastać z każdym miesiącem...