
![]() |
Witajcie,
W chwili obecnej przemierzam dziewicze i na nowo zdziczałe rejony mego umysłu, by z mozołem wydobyć z nich namiastkę werbalnej powłoki dla wciąż leniwie napływających myśli... Zadaniem mym jest opisać postać marną tego oto człowieka, który ośmielił się powołać do istnienia twór pochodzenia niewiadomego, "Przebudzeniem" zwany. Przeprawa ta do łatwych pewnikiem należeć nie będzie, z tego głównie względu, iż swego narzędzia pracy - a i katorgi nierzadko - klawiaturą będącego, nie ruszałem do celów pisarskich już od parunastu miesięcy. Nic to jednak, stukot czas zacząć. :)
Czasami chyba każdy z nas zastanawia się nad wpływem okoliczności i innych czynników wpływających na postrzeganie przez nas świata. Czy jedynym instrumentem uwarunkowania nas takimi, jacy jesteśmy, rządzi ślepy przypadek, czy może istnieje pewnego rodzaju Inteligencja, która tym wszystkim kieruje? Natura tego pytania wymaga wglądu przekraczającego bariery danej nam przez obecny paradygmat rzeczywistości, zakładającej istnienie wyłącznie mechanizmów potwierdzonych sterylnie naukowymi metodami. Wydeptując ścieżkę mojego życia, raz po raz natykałem się na pozostawione przez nieznaną siłę znaki - swego rodzaju artefakty, obok których niemożliwe jest przejść obojętnie. Chcąc nie chcąc, utwierdziły mnie one w przekonaniu, że nasze życie nie podlega jedynie siłom przypadku, że istnieje Coś Jeszcze, czego istnienia możemy się jedynie domyślać.
Mechanizmy kreujące moją osobowość stworzyły mnie człowiekiem dziwnym. Odkąd pamiętam, zawsze byłem "inny". Nieśmiałość i lżejsze od innych stąpanie po ziemi uczyniły mnie outsiderem i produktem społecznie nieprzydatnym, choć to jedna strona medalu.
![]() |
Ta świadomość na każdym kroku mojego życia kazała mi pytać, poszukiwać, badać, często w sferze niedostrzeganej lub ignorowanej przez innych. Jako młody człowiek zacząłem interesować się tematyką UFO, potem przyszła kolej na zjawiska paranormalne, na możliwości ludzkiego umysłu. Od tego też czasu zacząłem świadomie poszukiwać duchowych prawd w bagażu wpojonej mi przez otoczenie religii. Mając dostępnych kilka rodzajów klocków, podjąłem próby ułożenia z nich mojego światopoglądu. Powstały twór może budzić przerażenie u innych, choć dla mnie jest tak samo prawdziwy jak unikatowe budowle każdego z nas. Z czasem rozbudowa świadomości powodowała wymianę jednych elementów na drugie, tak że to, co jest obecnie, mało przypomina pierwowzór. Dotarłem do momentu, w którym zauważyłem, że pewne klocki nigdy nie zostaną wymienione na inne - i właśnie na nich opiera się moja świadomość.
Będąc niezrozumiany w swoim środowisku, kiełkowała niegdyś we mnie potrzeba zrozumienia i ekspresji, która znalazła ujście w tworzonym wówczas wspaniałym piśmie ezoterycznym o mało wdzięcznej nazwie "Strefa 51", będącym częścią zinu "Action Mag", wydawanego na płycie CD dołączanej do pewnego pisma komputerowego. Szybko zostawszy Strefowym naczelnym, mając wielkie idee w głowie, wychowałem - wraz z innymi do pomocy - dorodne dziecko. Niestety, sytuacja osobista sprawiła, że nie mogłem dalej go tworzyć. Czas ten wspominam z wielkim sentymentem i dziś stojąc z boku obecnych wydarzeń, utrzymuję stały kontakt z współtwórcami tego przedsięwzięcia.
Zdobywszy doświadczenie i idee, pragnę dać narodziny czemuś równie wspaniałemu, czemuś czego my wszyscy będziemy twórcami - oto powstaje "Przebudzenie". Ufam, że wyrośnie z tego piękny twór, nasze wspólne dzieło.
Urodziłem się jedną piątą wieku temu, odtąd nie wiadomo dlaczego będąc nazywany Piotrkiem. :) Od tego czasu mieszkam w pewnej metafizycznie zwanej wiosce - Górne Wymiary w woj. kujawsko-pomorskim.
Interesuję się rozwojem duchowym, poszerzaniem świadomości, religioznastwem, psychotroniką... całą gamą barw świata ezoterycznego. Jestem również web-projektantem i zaprząta mi to głowę na równi z metafizyką. Jestem wegetarianinem, frywolnym optymistą, lwem, bawołem i czymś jeszcze. Jestem sobą i jest mi z tym dobrze. :)