
Uaktywnione fragmenty dynamicznego DNA, niczym stacja radiowa, promieniują charakterystycznymi dla nich wibracjami, oddziaływując przez to na DNA innych ludzkich form.
![]() |
| Rys. 5. Forma ludzka a DNA |
Już dziś obserwujemy zjawiska, w których genetycznie zmodyfikowane rośliny uprawne (w celu np. powiększenia ich odporności na choroby), promieniując poprzez swoje DNA na chwasty, powodują, że również i one, uaktywniając nowe zasoby swojego DNA, uzyskują końcowy, odpornościowy efekt, „zarezerwowany” przez naukowców wyłącznie dla pożądanych odmian (a więc również chwasty uodparniają się na określone choroby).
Sprzężenie zwrotne pomiędzy formą, a dynamicznym DNA ma bardzo duży wpływ na to, jakie wyposażenie genetyczne przekażemy następnym pokoleniom. Obudzona w człowieku agresja, przemoc, zawiść i zazdrość trwale uaktywniają odpowiadające im struktury DNA, zaś te promieniując, wpływają na inne, będące w sferze oddziaływania osoby, które przechwytują te wibracje i tym samych wprawiają w ruch własne, tego samego typu zasoby DNA. W ten sposób wibracje rozpowszechniają się i trwale kształtują struktury DNA, co z kolei powoduje przekazywanie ich w aktywnym już stanie następnym pokoleniom. Widać tu wyraźnie, jak jakość postrzeganej przez nas rzeczywistości wpływa na naszą biologiczno-psychiczną formę, a tym samym na nasze „osobiste” wyposażenie DNA. Oczywiście, również i pozytywne formy naszego istnienia kształtują nasz nośnik oraz dynamicznie odzwierciedlają się w strukturach DNA.
Każda komórka naszego ciała posiada kompletne DNA. Oznacza to, że ta mała drobinka ludzkiego organizmu zawiera w sobie pełną wiedzę o całości, na którą m.in. sama się składa. Oznacza to również, że każda nasza emocja, każda myśl, poprzez dynamiczne DNA, przedostaje się energetycznie do każdej komórki, mając dla jakości jej funkcjonowania bardzo istotne znaczenie – zjawisko to w przejrzysty sposób wyjaśnia zasadniczy wpływ naszej psychiki na nasze ciało i odwrotnie.
![]() |
| Rys. 6. Emocje a ciało |
Mówi się, że wiele chorób, zachowań, „patologii społecznych” jest genetycznie uwarunkowanych i tak też jest w istocie. Modele zachowań, tryb życia, sposób odżywiania itp. utrwalają się i przekładają na genetyczne zapisy powodując, iż następne pokolenia otrzymują je w uaktywnionej już formie i dostosowują się do nich, prowadząc swoje życie zgodnie z ich dyrektywami – stąd bierze się genetyczna otyłość, skłonności do określonych chorób, do alkoholu, „wrodzona” agresja itp. Jeśli jednak świadomie i konsekwentnie zmienimy nasze przyzwyczajenia, sposób odżywiania, tryb życia, modele zachowań, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że przemiany te trwale przeniosą się na strukturę DNA, co automatycznie przerwie sukcesję dotychczasowych, genetycznych uwarunkowań.
Brak zrozumienia przez ludzkość swojej tożsamości duchowej, a przez to niski jeszcze poziom samoświadomości człowieka powodują, iż zasoby DNA, związane z tego typu wiedzą nie są jeszcze powszechnie aktywne i w efekcie nadal dominuje posunięta do granic absurdu „walka o przetrwanie”, odsuwająca wyższe wartości daleko w cień i wprowadzająca w ich miejsce dobra materialne, czyniąc je nie środkiem (bardzo pożytecznym zresztą), lecz celem samym w sobie. Efektem tego jest to, że coraz więcej światowego pieniądza znajduje się w coraz mniej licznych rękach, co z kolei skutkuje jego większym jeszcze pożądaniem, a to jeszcze bardziej nakręca spiralę materialnego istnienia. Konsekwencją tego stanu rzeczy są negatywne formy społecznego funkcjonowania w postaci agresji, przemocy, kultu siły, dostrzegane w życiu nie tylko pojedynczych jednostek, ale również większych zbiorowości, a nawet całych państw. Aby to dostrzec, wystarczy wziąć do ręki jakąkolwiek gazetę, włączyć telewizor – wszędzie, nawet w programach dla dzieci, panuje przemoc, korupcja, afery, a wszystko to w imię zdobycia dla siebie za wszelką cenę jak największych materialnych dóbr i władzy. Dlatego też jest coraz więcej biedy, co tym bardziej nakręca model pieniądza, jako najwyższej wartości w naszym obecnym świecie.
Czy można to zmienić?
Jeżeli ludzkość, choć odrobinę odczuje swoją duchowość, swoją nieśmiertelną naturę, to zrozumie, że warto zainwestować w Siebie takiego, jakim jest się naprawdę i wtedy własny rozwój postawi za najważniejszy cel swojego ziemskiego istnienia, zaś pozyskiwanie materialnych dóbr z celu przemieni na środek, pozwalający na godne i dostatnie życie każdego człowieka.
A wtedy potencjał, zawarty w ludzkim DNA, stanie się bardziej dostępny, umożliwiając fali życia, zwanej ludzkością, wzniesienie się na wyższe poziomy świadomego istnienia.
W tym miejscu, w naturalny sposób rodzi się pytanie: czy nasze DNA zawiera komplet wiedzy, dotyczącej przejawiającej się wokół rzeczywistości. Odpowiedź brzmi – nie. W DNA mamy zakodowaną tylko podstawową wiedzę, pozwalającą na efektywne funkcjonowanie w naszym niskowibrującym świecie włącznie z możliwością opuszczenia jego przyciągającego pola. Natomiast, aby wejść w głębsze sfery poznania i zrozumienia Wszechświata, musimy sięgnąć do informacyjnych zasobów Istoty, jaką jesteśmy naprawdę