dział:
Witajcie! Już po świętach. Z początku ogromne przygotowania i ciągła praca. Następnie chwile spokoju, wytchnienia przy najbliższej rodzinie. Opłaca się czekać na tą jedną chwilę przez cały rok. Teraz należy się nam odpoczynek przed następnym rokiem, musimy porządnie się wyspać. :) W tymże numerze mamy kolejne wydanie Odmiennych stanów świadomości pod wodzą świadomego snu, ale nie tylko... Pojawił się ciekawy artykuł Adama Bytofa pt. "Jasne sny i eksterioryzacja", w którym autor próbuje porównać, a zarazem zróżnicować dwa odmienne sobie stany. Drugi tekst także powyższego autora - "Świadome sny erotyczne" - daje możliwość przemyślenia... sami zobaczycie. :) Przeczytacie także tekst mojego autorstwa, w którym spróbowałem udowodnić wam, że naprawdę warto śnić świadomie i dałem ku temu poważne powody. Wartości, jakie płyną z tego stanu, pozostawiam waszym koncepcjom... Miłego czytania!

Michał „ErAmon” Imaszewski


Dlaczego warto śnić świadomie?
Jak wiemy już z poprzednich tekstów, świadomy sen jest niezwykłym doznaniem w życiu każdego śniącego. Pojawia się on spontanicznie lub po długich treningach i ćwiczeniach. Nie w tym jednak tkwi główny motyw przewodni tego artykułu. Otóż spróbujemy odpowiedzieć tutaj na tytułowe pytanie – "Dlaczego warto śnić świadomie?" – poprzez ukazanie unikalnych wartości, jakie niesie ze sobą omawiany stan.
- Michał „ErAmon” Imaszewski -
Jasne sny i eksterioryzacja
Co jakiś czas napotykam w prasie, w książkach, w Internecie, jak i w bezpośrednich spotkaniach z oneironautami problem relacji świadomych (jasnych) snów i "doznań poza ciałem", czyli OBE. W czasie kilkuletnich doświadczeń z odmiennymi stanami świadomości zdążyłem sobie wyrobić pewnego rodzaju "teorię" o relacji pomiędzy tymi doświadczeniami.
- Adam Bytof -
Świadome sny erotyczne
Większość ludzi wychowanych w kulturze europejskiej postrzega erotyzm i życie seksualne w opozycji wobec rozwoju duchowego. Kościoły i wyznania chrześcijańskie dominujące w Europie uważają, że ta sfera naszego życia bywa często przeszkodą w życiu duchowym, postrzegają one celibat jako bardziej „duchowy” sposób życia. Najbardziej liberalni przedstawiciele kościołów twierdzą, że duchowość i seks pozostają w dosyć luźnym związku.
- Adam Bytof -